• 1

W dniach 24-25 marca 2017 roku obyła się na KUL-u Międzynarodowa Konferencja Naukowa "Prorok Ukrainy. Błogosławiony Grzegorz Chomyszyn, greckokatolicki biskup stanisławowski: życie, działalność, tradycja". Była ona poświęcona 150 rocznicy urodzin bł. bp. Grzegorza Chomyszyna.


- Było to forum zorganizowane przez Wydziały Teologii dwóch uczelni a także dwóch tradycji – rzymskokatolickiej – KUL i greckokatolickiej – Uniwersytet Preszowski na Słowacji - mówi prof. dr hab. Włodzimierz Osadczy, dyrektor Ośrodka Badań Wschodnioeuropejskich – Centrum UCRAINICUM KUL. - Konferencję zaszczyciło szereg wybitnych naukowców z Polski, Ukrainy i Słowacji, znawców problemów Kościoła greckokatolickiego, zagadnień stosunków polsko-ukraińskich a także badaczy spuścizny bł. bp. Chomyszyna. Gościem szczególnym był ks. Ihor Pełechatyj z Iwano-Frankiwska (Stanisławowa), Postulator procesu beatyfikacyjnego bł. bp. Chomyszyna, który za publikację jego zapisków „Dwa Królestwa” został poddany dotkliwym represjom ze strony hierarchy greckokatolickiego i nacjonalistycznych środowisk na Ukrainie.


Biskup Grzegorz (Hryhorij) Chomyszyn, greckokatolicki ordynariusz stanisławowski (25 marca 1867 – 28 grudnia 1945) jest błogosławionym Kościoła katolickiego, gorącym orędownikiem pojednania polsko-ukraińskiego, działaczem religijnym i społecznym nawołującym do ładu opartego na zasadach moralności chrześcijańskiej. Widział przyszłość narodu ukraińskiego opartą na zasadach katolicyzmu i europejskiej cywilizacji zachodniej. Stąd też był czasem postrzegany jako latynizator i orędownik prozachodniego nurtu w Kościele greckokatolickim. Pracę pasterską prowadził w trudnych czasach budzenia się świadomości narodowej i starć światopoglądowych pierwszej połowy XX w. W sytuacji zaostrzenia polsko-ukraińskich relacji w okresie międzywojennym bp Chomyszyn przestrzegał ludność ukraińską przed „herezją nacjonalizmu”, wskazując na obecnie w „wypaczonym nacjonalizmie” znamiona bałwochwalstwa, a nawet satanizmu. Hierarcha był gorącym patriotą ukraińskim i występował za uszanowanie praw mniejszości ukraińskiej w II Rzeczypospolitej. Razem z tym uważał, że dobrobyt Ukraińców w Polsce powinien być bazowany na zasadach miłości i sprawiedliwości chrześcijańskiej, pracy organicznej i organizacji, które tworzyły warunki państwa demokratycznego. Radykalizm i przemoc były to środki, które – zdaniem błogosławionego biskupa – donikąd nie doprowadzą, a tylko ściągną na naród ukraiński nieszczęście. Poszukiwał współpracy z rządem polskim i episkopatem rzymskokatolickim. Znane są jego rozmowy z ministrem spraw wewnętrznych RP Bronisławem Pierackim skierowane na uregulowanie sytuacji Ukraińców w Polsce. Był to biskup greckokatolicki niezwykle ceniony w Episkopacie Polskim. Bł. Grzegorza Chomyszyna łączyły dobre przyjacielskie więzy ze świętym Józefem Bilczewskim, rzymskokatolickim arcybiskupem Lwowa. Bardzo przychylnie opinie na jego temat wysławiali także inni polscy biskupi. Razem z tym prowadził polemikę z abp. Andrzejem Szeptyckim, greckokatolickim metropolitą Lwowa w sprawie niedostrzeżenia niebezpieczeństwa szerzącego się nacjonalizmu.


- Biskup Chomyszyn opowiadał się za możliwie największym zbliżeniem Cerkwi greckokatolickiej do Kościoła rzymskokatolickiego - uważa dr Adam Kulczycki, wiceprezes Instytutu Pamięci i Dziedzictwa Kresowego. - Znalazło to szczególny wyraz w dążeniu do celibatu duchowieństwa greckokatolickiego. Widział w tym szansę, aby naród ukraiński przejął się kulturą łacińską, a tym samym wyrobił sobie prawdziwe poczucie i rozumienie własnej godności. Według władyki Chomyszyna, kler greckokatolicki, który był głównym pionierem kulturalnego rozwoju ukraińskiego narodu, nie potrafił w pełni dorównać bezżennemu duchowieństwu łacińskiemu przez sam fakt zawarcia małżeństwa. Biskup Stanisławowa głosił, że  jeżeli kapłan chce dobrze wypełnić swoje powołanie, musi żyć w stanie bezżennym. Duchowieństwo ma stać na straży zasad wiary i moralności. Jego zadaniem jest oświecać powierzony swej opiece lud i dbać o jego cywilizacyjny postęp. Chomyszyn uważał, że  żonaty kler nie jest w stanie tego wypełnić. Dostrzegał również braki w liturgii sprawowanej w Cerkwi greckokatolickiej. Wskazywał, że  przodkowie, którzy odłączyli się od schizmatyków wschodnich i przystąpili do jedności ze Stolicą Apostolską, nie dokonali koniecznej reformy ksiąg liturgicznych, nie oczyścili ich ze schizmatyckich naleciałości. Według Chomyszyna, jeszcze więcej szkody przyniosło katolicyzmowi i Ukraińcom używanie kalendarza juliańskiego, który jest znamienną cechą rosyjskiego państwa i rosyjskiej schizmy. Narażało to wiernych na utratę wiary.


W czasie okupacji sowieckiej i niemieckiej przestrzegał przed nienawiścią i totalitaryzmem. Potępił ludobójcze akcje nacjonalistów ukraińskich, a w przededniu Krwawej Niedzieli 11 lipca 1943 r. zwrócił się do biskupów unickich z propozycją wspólnego listu hierarchów przestrzegającym przed zbrodnią ludobójstwa. Bp. Chomyszyn był więziony przez gestapo, a potem NKWD. Zmarł śmiercią męczeńską w więzieniu NKWD w Kijowie. Św. Jan Paweł II osobiście zachęcał Kościół greckokatolicki do przygotowania procesu beatyfikacyjnego Sługi Bożego bp. Grzegorza Chomyszyna. Będąc z wizytą apostolską we Lwowie papież Jan Paweł II osobiście wyniósł bp. Grzegorza wraz z innymi greckokatolickimi błogosławionymi i wyznawcami wiary do chwały ołtarza jako błogosławionego.


25 marca br. przypadała 150 rocznica urodzin Błogosławionego, który może być wzorcem pojednania polsko-ukraińskiego i świetlaną postacią łączącą oba narody na bazie chrześcijaństwa i wartości cywilizacji łacińskiej. Popularyzacja działalności Błogosławionego Grzegorza w Polsce, który był obywatelem odrodzonego państwa polskiego, może być dobrym początkiem ożywienia polsko-ukraińskiego dialogu historycznego i wyeksponowania pozytywnych wzorców wspólnych dziejów. Oceniając działalność Biskupa pismo polskie „Roczniki Katolickie” za 1934 r. tak przedstawiało jego poglądy na stosunek wobec Polski: „Zdaniem Dostojnego Autora ze Stanisławowa interes Ukrainy wymaga nie tylko zgodnego współżycia z Polską i lojalności wobec państwa polskiego, ale nawet Polski silnej i bezpiecznej, bo w przeciwnym razie i ta część narodu, mająca znośne jeszcze warunki, wpadłaby w najsromotniejszą niewolę bolszewicką, a cerkiew uległaby zupełnemu rozbiciu, jak to się stało z cerkwią prawosławną w Sowdepii”. („Roczniki Katolickie” 1934, t. XII, s. 411).
Konferencja była współorganizowana przez Ośrodek Badań Wschodnioeuropejskich – Centrum UCRAINICUM KUL, Instytut Pamięci i Dziedzictwa Kresowego, Instytut Edukacji Społecznej i Religijnej im. ks. Piotra Skargi, Lubelski KIK i in. Konferencja została objęta patronatem honorowym JE Ks. Kardynała Mariana Jaworskiego, emerytowanego metropolity lwowskiego oraz Wojewodę Lubelskiego prof. Przemysława Czarnka.

Opracował: dr Adam Kulczycki